Są takie smaki z dzieciństwa, które towarzyszą nam później przez całe życie. Te niezapomniane kulinarne wspomnienia tworzą zazwyczaj, choć nie zawsze, nasze mamy i babcie. I takie raz powstałe i utrwalane przez lata smakowe wrażenia, ciężko powielić komuś innemu. Tak jest, że ten jeden określony ideał może być stworzony tylko jedną ręką. Jeśli ktoś inny podejmie się tej próby, niestety skazany jest na porażkę, bo jakby się nie starał, ten smak będzie po prostu inny. Dlatego przygotowanie tego kisielu zostawiam mojej mamie. Antek będzie wpadał do babci na ten domowy kisielek, a na całe szczęście mamy do siebie bardzo blisko.
Fajnie jest mieć taką rozpieszczającą babcię. Ale dobrze, kiedy babcia dogadza małemu berbeciowi w mądry sposób i jej ulubionym powiedzonkiem nie jest “cukier krzepi” itp. Zostawiając Antka u babci Iwonki nie muszę martwić się, że kiedy wrócę, zastanę go całego umorusanego w czekoladzie. Babcia Iwonka kombinuje z całych sił żeby było smacznie i zdrowo.
I tak Antek dostaje kisielek, pyszny i słodziutki, ale bez grama cukru, który atakuje nas praktycznie we wszystkich kupnych produktach, dlatego tam gdzie nie musimy, staramy się go już nie dodawać. Chcecie dowiedzieć się jak zrobić bajecznie prosty kisiel jabłkowy?

Składniki:
2,5 szklanki wody
ok. 7 jabłek
3 łyżki mąki ziemniaczanej
Do garnka wlewamy 2 szklanki wody i dodajemy 5 jabłek przekrojonych na połówki, bez pestek, mogą być ze skórką. I gotujemy po prostu taki kompocik. To może potrwać ok. 10 minut. Najlepiej wybrać słodkie jabłka, wtedy nie musicie niczym dosładzać. A jeśli powstały kompot wyda Wam się zbyt kwaśny możecie zawsze dodać syrop klonowy lub odrobinę cukru. Odcedzamy powstały napój od wygotowanych jabłek. W pozostałej wodzie rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną i wlewamy do gotującego się kompotu, chwilkę gotujemy. W ten sposób powstanie Wam właśnie ten bajecznie prosty kisiel. Obowiązkowo na tarce zetrzyjcie do niego resztę jabłuszek. Można też ugotować wielki gar kompotu i tylko odlać część na kisiel.

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi postami? Polub mój fanpage
robiłam moim maluchom kisielki na bazie owoców lub gotowych gęstych soków z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Są świetne.
teraz zacznie się sezon na świeże owoce, więc można będzie poszaleć
Prosty przepis a efekt dużo lepszy niż z gotowców sklepowych.
🙂 dokładnie
Również robiłam małej kisiele 🙂 Proste i o wiele lepsze niż sklepowe 🙂
jestem wyjątkiem chyba, nie cierpię 🙂 wolę budyń 🙂
ludzie w ogóle chyba dzielą się na dwa typy.Jedni bardziej lubią kisiel, a drudzy budyń.
ja tez takie robię! są o niebo lepsze od tych kupnych:) jednak moim zdecydowanym smakiem z dzieciństwa jest pieczone jabłko z dodatkiem miodu i żurawiny ( to tak a propo jabłek:)) – chętnie tu zostanę , bo sama szukam kulinarnych inspiracji dla moich dzieciaków
teraz w sumie zostały same jabłka. Czekam z wytęsknieniem na świeże owoce prosto z krzaka:) Bardzo się cieszę, że Ci się u mnie spodobało :*
Bardzo dobry przepis, dzieciak był zadowolony
pozdrowienie i zapraszam do śledzenia mego bloga
Bardzo fajny kisiel, pozdrawiam i zapraszam do mnie
Możliwość komentowania została wyłączona.