Już było mi źle i wszystkim dookoła zakomunikowałam, jaka jestem nieszczęśliwa z okazji nadchodzącej jesieni. Wyciągnęłam kalosze, ciepłe swetry, w szafkach schowałam całe lato w postaci spodenek, cienkich bluzeczek, sukienek i japonek. Zarządziłam złożenie basenu, żeby już mi czasem nie przypominał, że lato wróci dopiero za 9 miesięcy. Przygotowałam się na szaroburą pogodę, deszcz, chlapę, krótkie dnie i jesienną depresję. A tu… A tu mamy piękną złotą jesień, bez wiatru, deszczu, za to w pięknych kolorach, słoneczną i taką spokojną. Chyba zapomniałam, że i ta pora roku ma swoje uroki. W samo południe można posiedzieć na tarasie bez mrużenia oczu i potrzeby chowania się w cień.
Na ten jesienny czas mam dla Was prosty, wręcz banalny przepis, idealnie pasujący na tę właśnie porę roku – śliwki pod kruszonką pieczone w kokilkach.
Składniki
owoce na 4 kokilki:
ok. 1/2 kg śliwek
4 łyżki brązowego cukru lub ksylitol
2 łyżeczki cynamonu
kruszonka (na dwie porcje, drugą połowę zamrażam w lodówce na następny raz)
150 g mąki
70 g brązowego cukru lub ksylitolu
70 g masła
Śliwki myjemy, wyciągamy pestki i kroimy w drobną kostkę. Kokilki muszą być wypełnione po brzegi owocami, ponieważ podczas pieczenia śliwki i tak zmniejszą swoją objętość. Każdą porcję posypujemy jedną łyżką cukru i odrobiną cynamonu.
Wszystkie składniki na kruszonkę łączymy i wyrabiamy. Ciasto dzielimy na dwie kule i wkładamy do zamrażarki. Jedna część zostaje na następny raz, a drugą wyciągamy po ok. 20 minutach. Lekko zamarznięte ciasto trzemy na tarce o dużych oczkach,
Pieczemy w temp. 180 stopni przez 30 min. Śliwki będą dosyć mocno bulgotać, dlatego dobrze będzie podłożyć blaszkę na spód piekarnika.
Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi postami? Polub mój fanpage o tutaj.
Instagrama też mam 
Deserek wyglada przepysznie. Na mojej działce rosną dwie duże śliwki, praktycznie codziennie chodzimy, aby zebrać wiadereczko świeżych owoców. Powoli konczyły mi się już pomysły na to co z nimi zrobić ( w końcu ile razy w tygodniu można smażyć powidła śliwkowe….). Ten przepis jednak wygląda na bardzo apetyczny i juz wiem chyba co dzisiaj po południu przyrządzę na podwieczorek.
Wyglądają bardzo apetycznie 🙂 i te śliwki… uwielbiam! 🙂
Możliwość komentowania została wyłączona.