Kogel-mogel to niewątpliwie jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Pamiętam jak na początku do zrobienia tego deseru wykorzystywałam jedynie łyżkę. Chyba nigdy nie udało mi się osiągnąć jasnego i puszystego koglu-moglu, bo zanim zdążyłam go utrzeć, już go zjadłam. Potem dokonałam wielkiego odkrycia i wspierałam się mikserem i w końcu kogel-mogel zaczął wyglądać tak jak trzeba. Dodawałam jeszcze kakao i nic więcej do szczęścia nie potrzebowałam.
Na kogel-mogel padł jednak blady strach, w postaci Salmonelli, która skutecznie obrzydziła mi jeden z moich ulubionych deserów. Do czasu, kiedy w mojej kuchni zagościł pewny sprzęt, który robi mi sam bezpieczny kogel mogel. Ale nie martwcie się powiem Wam jak zrobić bezpieczny kogel-mogel także bez niego.
Salmonella bo to jej najbardziej obawiamy się w koglu-moglu, ginie w temperaturze powyżej 65°C. Jedyne co musimy zrobić to podgrzać nasz kogel mogel .
Na początku najlepiej sparzyć skorupki jaj. Dzięki temu zabiegowi powinniśmy zabić większość bakterii. W razie gdyby Salmonella czaiła się jeszcze w żółtkach najlepiej kogel-mogel przygotować w kąpieli wodnej.
Doświadczalnie sprawdziłam jaką temperaturę osiągną zmiksowane żółtka, które znajdują się w szklanym naczyniu na garnku z gotującą się wodą i ta temperatura po około 3 minutach sięga 70ºC. Powyżej tej temperatury kogel-mogel zaczyna się ścinać i znacząco przywierać do ścianek.
Składniki na kogel-mogel
- 2 żółtka
- 3 łyżeczki cukru (można zastąpić np ksylitolem)
- 1 łyżeczka kakao ( w wersji kakaowej)
Jajka przelewamy wrzątkiem. Do garnka nalewamy wodę do połowy jego wysokości i stawiamy na kuchence, aby woda się zagotowała. W między czasie przy użyciu miksera przygotowujemy kogel-mogel, do miski dodajemy żółtka i cukier, w wersji kakaowej kakao dodajemy pod koniec miksowania. Aby było nam wygodniej przez 2 minuty możemy miksować poza garnkiem. Przez 3-4 minuty miksujemy nasz kogel mogel w kąpieli wodnej. Jeśli w tym czasie nasz deser osiągnie pożądany wygląd możemy odłożyć mikser i mieszać żółtka przy pomocy trzepaczki. Kogel-mogel należy cały czas mieszać tak aby temperatura była wszędzie jednakowa. Kiedy kogel-mogel zacznie przywierać do ścianek naczynia to znak, że temperatura osiągnęła mniej więcej 70º.

Bezpieczny kogel-mogel możemy wykonać też w łatwiejszy sposób. Musimy jednak posiadać Thermomix. To urządzenie wykonuje większość zadań kuchennych, dzięki czemu nie potrzebuję żadnych innych kuchennych gratów:) . Gdyby nie fakt, że mikser dostałam w gratisie do odkurzacza, to nawet nie miałabym jak zrobić doświadczalnego kogla mogla przygotowanego w kąpieli wodnej. Thermomix waży, wyrabia ciasto, szatkuje, mieli, ubija, ale też gotuje:). I tą jego funkcję wykorzystuję w trakcie przygotowania żółtkowego deseru. Mogę dokładnie ustawić temperaturę na 70 stopni, dzięki czemu nie mam żadnych wątpliwości, czy odpowiednia temperatura została osiągnięta. Ustawiam też odpowiedni czas, siłę obrotów, włączam i czekam :).
Ustawiamy na:
- 5 min
- obroty 3
- temperatura 70ºC
- i oczywiście zakładamy motylek



Bardzo dobry uswiadamiajacy, podbudowujacy i pomocny artykul
Zachęciłaś mnie do zakupu.
serio 😀 ale powiem Ci, że większość moich znajomych kupiła Thermomixa po tym jak zobaczyli ile ja w nim robię i jak szybko 🙂
Nie jadłam kogla-mogla od dzieciństwa, już nawet nie pamiętam jak smakuje 😀
tak właśnie myślałam, że do wcześniejszych przepisów używasz thermomixa 🙂
to teraz prosimy do każdego przepisu wersję thermomix-ową :)))
ooo mamo 😀 ja Thermomixa używam już całkowicie bez zastanowienia, nie patrzę na obroty itd. To by było trudne, ale nie niemożliwe 😀 może zacznę od wpisu 5 moich ulubionych przepisów na Thermomix.
Dzięki. Wczoraj robiłam tiramisu – pierwszy raz w TM – zwykle to mój popisowy deser, ale w TM wyszła wielka klapa.
Dzisiaj przez przypadek dotarłam na tego bloga i olśniło mnie, że za krótko je ubijałam;) No no teraz już wiem. Dzięki:D
Kogel mogel z gotowanych żółtek??? Nieeee no bez… jaj 🙂
z podgrzanych 🙂 a kogel mogel na ciepło jest pyszny. polecam.
Z ilu zółtek trzeba zrobić w thermomixie, żeby motylek ubijał?
Ale 70 stopni? mi zółtka zaczęły się ścinać! to za dużo na kogel mogel!
Możliwość komentowania została wyłączona.