Ile razy słyszeliście w dzieciństwie “wypij kompocik z suszu, samo zdrowie” “musisz spróbować wszystkich potraw wigilijnych, kompociku z suszu też”. A człowieka wykręcało w każdą możliwą stronę. A może mówicie też to samo do swoich dzieci? Ja na całe szczęście ten prawdziwy smak kompotu z suszu pamiętam przez mgłę, moja mama z roku na rok zmieniała proporcje i ten kompot stawał się dla nas coraz bardziej znośny i akceptowalny i nie tak ordynarny w smaku. Ten najprawdziwszy kompot z suszu można opisać za pomocą 4 cech: ma brzydki kolor, bardzo mocny i cierpki smak, jest zdrowy no i bezdyskusyjnie jest świąteczny. Ja z naszego kompotu wykasowałam dwa pierwsze określenia. Zniknął brzydki kolor i cierpki smak. Ten świąteczny kompocik dla dzieci a’la susz jest wciąż zdrowy, wciąż świąteczny, zrobiony z suszu, ale ma też kilka dodatkowych składników. Nasz Antek wypija duszkiem dwie szklanice, wypiłby więcej, ale mu dozuję 🙂
Składniki na świąteczny kompocik dla dzieci a’la susz
- 3,5 litra wody
- 200 gram suszonych jabłek
- 5 suszonych wędzonych śliwek
- 5 suszonych moreli
- 2 szklanki mrożonych malin
- 5 goździków
- 3 laski cynamonu
- sok z połowy cytryny
- 4 łyżki miodu
- 3 gwiazdki anyżu
- 1 pomarańcza
Suszone owoce opłucz i przelej wrzątkiem. Jeśli nie uda Wam się dostać owoców bez dodatku dwutlenku siarki, ten zabieg pomoże pozbyć się chemii z owoców. Suszone owoce, cynamon, goździki przełóż do garnka i zalej zimną wodą oraz dodaj sok z cytryny. Gotuj przez kilkanaście minut na małym ogniu, następnie dodaj maliny i znów pogotuj jeszcze przez ok. 10 minut. Do przestudzonego kompotu dodaj miód (jeśli kompot będzie miał powyżej 40 stopni, miód straci swoje zdrowotne właściwości), pokrojoną w plasterki pomarańczę oraz gwiazdki anyżu i przelej do dzbanków. Nam kompot smakuje najbardziej schłodzony.
Smacznych, spokojnych i rodzinnych Świąt 🙂
Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi postami? Polub mój Fanpage o tutaj.